Ostatnio zaczęłam czytać książkę "Wyznaję" Jaume Cabre'a. Księga opasła, wątki pogmatwane, akcja trochę dziwna, niemniej brnę dalej, masochizm? Relacja głównego bohatera z przyjacielem z dzieciństwa, skłoniła mnie do rozważań nad moimi szkolnymi przyjaźniami, które z różnych względów nie przetrwały.
Kiedy byłam w gimnazjum, na długiej przerwie zawsze szłyśmy z dwiema koleżankami na bułki z cebulą. Oczywiście były to zakazane misje, niebezpieczne wyprawy poza teren boiska szkolnego, a takie wykroczenie jeszcze kilka(naście) lat temu, to była poważna sprawa, serio. ;) Przypomniało mi się, jak siedziałyśmy na murku z tymi bułkami cebulowymi, machałyśmy nogami i czułyśmy się takie dorosłe i takie młode jednocześnie, tyle jeszcze było przed nami, tyle możliwości, tyle do przeżycia, tyle do zobaczenia. Okej, tak naprawdę to nie pamiętam, co myślałam jak miałam lat 13, tylko uruchamiam wyobraźnię. Ale murek i machanie nogami pamiętam. ;)
Sentyment i chęć ponownego poczucia smaku rozpływającej się słodkiej cebulki, delikatnie słonego drożdżowego ciasta przyszły do mnie niepostrzeżenie, zakradły się niemal. Ulokowały się w mojej głowie i nie dawały spokoju. Odłożyłam książkę i podjęłam decyzję- idę robić cebularze takie, jak z długiej przerwy.
Składniki: CIASTO:500g mąki
1 łyżka cukru
50 g drożdży
250ml ciepłego mleka
1 łyżeczka soli
50 ml oleju rzepakowego
1 żółtko
+ 1 jajko do roztrzepania i smarowania przed pieczeniem
CEBULKA3 duże cebule
50 g masła
0,5 łyżki oleju
sól, pieprz
Wykonanie:
1. Masło i olej rozpuść na patelni, wrzuć pokrojoną dość grubo cebulkę i duś aż będzie miękka, dopraw do smaku.
2. Przygotuj zaczyn na ciasto drożdżowe. Weź łyżkę mąki i cukru, drożdże, 100ml ciepłego mleka. Wymieszaj i odstaw na 10-15 minut.
3. Do dużej miski dodaj mąkę, sól, gotowy zaczyn, olej, żółtko i mleko. Wyrabiaj kilka minut. Odstaw na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
4. Wyrośnięte ciasto podziel na około 10 kulek. Każdą rozwałkuj na spłaszczony placuszek. Nakładaj ostudzoną cebulkę na środek. Odstaw cebularze do ponownego wyrośnięcia na jakieś pół godziny. Na koniec posmaruj brzegi ciasta roztrzepanym jajkiem.
5. Piecz na blaszce z piekarnika, najlepiej na papierze do pieczenia w temperaturze ok. 200st. C, przez 15 minut. Pamiętaj żeby każdemu cebularzowi zostawić odpowiednią ilość miejsca, bo jeszcze trochę się powiększą w trakcie pieczenia.
Mam zimne mieszkanie i ciasto drożdżowe u mnie kiepsko wyrasta, nawet gdy czekam więcej niż godzinę, więc wstawiam je do piekarnika nastawionego na ok. 40 stopni- to rozwiązuje problem :)
A Wy? Macie jakieś sentymentalne danie?