Usilnie czegoś pragniesz. Spędzasz godziny, dnie, tygodnie, a nawet i lata marząc o dużym domu, samochodzie, rodzinie, miłości, sławie, karierze, stadninie koni, własnym kiosku czy sypialni w Myszkę Miki. I co? I nic. Siedzisz. Czekasz. Marzysz. Twoje prawo, ale czy do końca Twój wybór?