Płatki jaglane z bieluchem*, syropem z agawy*, nektarynką i nerkowcami podane w słoiczku po tahini
*dodane podczas gotowania
Wróciłam. Jeden etap wakacji dobiegł końca. Wizyta na wsi. Dużo przemyślałam. Może poukładałam? Czy to coś da. To się okaże. Na razie czas ogarnąć siebie i życie w mieście. Powrócić w wielkim stylu? To się okaże. Na bloga morze nie wracam w wielkim stylu, bo nie ma jakiegoś szalonego śniadania, ani fotorelacji. Robiłam parę zdjęć, ale każdy mój dzień wyglądał podobnie. Zżyłam się bardziej z bratem i pomagałam rodzinie. Teraz czas dla reszty ważnych dla mnie osób. Muszę go wykorzystać do końca, bo aż nie mogę uwierzyć, że to już połowa wakacji za mną!
PS. Wszystkie płatki nie zmieściły mi się do słoiczka. :))