Daktylowo-bananowa kasza owsiana podana z truskawkami w słoiczku po maśle orzechowym
Po raz pierwszy z kaszą owsianą. Bardzo dobrze się mi z nią współpracuje i równie dobrze zajada. Może gotuje się ją dłużej niż zwykłą owsiankę, ale to zawsze miła odmiana.
Porcja truskawek została jeszcze w zamrażalce, więc muszę ją szybko zjeść, żeby zrobić miejsce dla nowych, bo jak może już wcześniej zauważyliście, udało mi się zdobyć pierwsze polskie.
Mnóstwo pracy, stresu i zawirowań. Mam nadzieję, że mi się to opłaci.
Przepis na daktylowo-bananową kaszę owsianą:
4 łyżki kaszy owsianej
4-5 daktyli
1 szklanka gorącej wody
1/2 dużego dojrzałego banana
sól
Daktyle bez pestek zalewamy wieczorem gorącą wodą. Rano stawiamy tą wodę z daktylami na gazie i zagotowujemy. Dodajemy kaszę, solimy i gotujemy do zgęstnienia. Banan rozdrabniamy albo kroimy bardzo w drobną kosteczkę. Dodajemy do gęstej już kaszy i jeszcze chwilę gotujemy. W razie potrzeby można dodać wody. Trzeba próbować kaszę czy jest już ugotowana, bo cały proces trwa ok.15 min. Podajemy z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!