Całe dni spędzam poza domem. Wychodzę rano do pracy, po zajęciach od razu wsiadam do samochodu i jadę 100 km do mamy, do szpitala. Po kilku godzinach spędzonych razem z nią, znów pokonuję 100 km, aby wrócić do domu. Ten cykl trwa od tygodnia. Dla mnie ...