Spodziewałam się trochę czegoś innego. Byłam przekonana, że z mojego pomysłu wyjdzie po prostu zwykły gulasz, tylko że z fasolą. Ostatecznie ugotowała się fasolka po bretońsku, ale z innym rodzajem mięsa niż ta klasyczna. Nie no, nie marudzę. Wiadomo k...