Wróciliśmy z podlewania ogrodu, zasiadłam w papasanie i sącząc inkę zaglądam w końcu na bloga, żeby podzielić się nowinami. Po kilku ciepłych dniach i chłodnych nocach, które powstrzymują ślimaki od inwazji na nasze kiełki, w ogrodzie zapanowała prawdz...