Najpierw grypa córki, oczywiście po kilku dniach przeszło na mnie, a teraz ferie i wyjazdy, więc trochę mnie nie było. Ale mam nadzieję, że Was to nie zdekoncentrowało i się pilnujecie. Nie chcę nikogo straszyć, ale do wiosny 4 tygodnie! U mnie krokusy...