Znowu za mną chodziła... nie mogłam się powstrzymać choć za oknem raczej gorąco...Chciałam ją zrobić szybko bo Córcia zaniemogła i wymaga sporo uwagi.Wyszła gęsta tak, że łyżka stoi, pełna mięciutkich ziemniaczków i wędzonego boczku, i pachnąca majeran...