Zmogło nas. I to porządnie. Katar, kaszel, gorączka, full zestaw. Jedyne co gotuję to jaglanka i zupy dla Małeckiej (nawet o 1 w nocy ;). Na szczęście mam trochę zaległości w postaci wersji roboczych ;) Dlatego korzystając z tego, że Małecka zasnęła wy...