Tegoroczna Wielkanoc, to między innymi szynka, którą Wam dzisiaj prezentuję. Oczywiście był też domowy pasztet, ale pasztet jest u nas na każde Święta (znajdziecie go
TUTAJ), a szynkę - jako wędlinę - piekłam pierwszy raz :) I pierwszy raz tak długo marynowałam - aż siedem dni! Szynka dokładnie przeszła aromatem przypraw, nie była sucha, świetnie kroiła się na plastry. No i ten kolor! Taki kolor daje sól peklowa. Ja dodatkowo dałam jeszcze trochę zwykłej soli.
Przepis znalazłam w
Wesołej kuchni - u
Myszy75 i od razu mi się spodobał. Szynka wyszła naprawdę pyszna - szczególnie w towarzystwie chleba na zakwasie i mojego ulubionego chrzanu. Na pewno powtórzę przepis. Może na Boże Narodzenie? :)
Poczyniłam kilka zmian i tak podaję przepis, a po oryginał zapraszam do
autorki :)
Dziękuję za recepturę na tą wspaniałą szyneczkę!
Świąteczna wędlina - pieczona szynka w rękawie
na podstawie przepisu od Myszy
1,5 kgmięsa od szynki wieprzowej
marynata:
1,5 litra wody
5 ząbków czosnku (w całości)
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
5 ziaren jałowca
60 gsoli peklowej
1,5 łyżeczki zwykłej soli
1/2 łyżeczki cukru
do natarcia:
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1,5 łyżeczki majeranku
Mięso umyć i oczyścić. Do garnka wlać wodę i dodać wszystkie przyprawy, zagotować. Odstawić z ognia i dodać sól peklową, sól zwykłą i wymieszać. Zalewę wystudzić i razem z przyprawami wlać do szklanego naczynia. Do zimnej zalewy włożyć mięso. Przykryć i włożyć do lodówki na 7 dni. Raz dziennie mięso należy przewrócić, żeby się równo peklowało.
Po tym czasie mięso wyjąć i osuszyć. Natrzeć majerankiem i czosnkiem. Zasznurować szynkę białym sznurkiem na około i w poprzek.
Przygotować blaszkę do pieczenia lub brytfannę, w której ułożymy mięso w rękawie.
Do rękawa do pieczenia przełożyć przyprawy z marynaty i wlać dwie chochelki marynaty. Mięso przełożyć do rękawa i związać dołączonymi spinkami. Zrobić trzy nacięcia nożyczkami, aby para miała ujście i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°Cna 1,5 godziny. Po wyjęciu z piekarnika szynkę odstawić do ostygnięcia, włożyć do lodówki i kroić na cienkie plastry.