Początkowo miała być tylko cebulowa. Jednak uznałam, że czegoś mi będzie w niej brakowało... Dodałam trochę koloru. Koloru na czasie, bo chyba większość z nas tęskni za wszechobecną zielenią. Nie żałuję! To jedna z najlepszych tart, jaką udało mi się zrobić. Moja opinia jest potwierdzona oceną rodziców, którzy czasem sceptycznie patrzą na moje obiadowe eksperymenty. Tym razem prosili o dokładkę ;) Kruchy,
spód z dodatkiem mąki pełnoziarnistej, ziół prowansalskich i czarnuszki, dobrze doprawiona masa cebulowo-szpinakowa zapieczona pod pierzynką śmietankowo-jajeczną z żółtym serem... To jest naprawdę pyszne! Polecam! :)
Czytaj więcej »