Jeśli śledzicie mojego bloga to pewnie zauważyliście, że od czasu do czasu częstuję was jakimś fajnym przepisem pochodzącym z mojej ukochanej kuchni śląskiej. Tak będzie i dzisiaj, a przygotowałam coś specjalnego .... terem terem... śląskie kartofelki albo jak ktoś woli marcepanki :) Nazwa "kartofelki" nie została użyta przypadkowo, gdyż deser ten składa się w głównej mierze z ziemniaka tyle, że przygotowanego słodko i obtoczonego w kakao albo w wiórkach kokosowych. Nazwa "marcepanki" też nie jest przypadkowa, gdyż słodkie kuleczki do złudzenia przypominają w smaku marcepan. Przyznam, że na początku miałam trochę wątpliwości co do takiej formy podania ziemniaka, w sumie zwykle jadam go w bardziej wytrawnych odsłonach, ale postanowiłam zaryzykować i cóż się okazało? :) efekt końcowy bardzo mi się spodobał, do tego stopnia, że zaczęłam urozmaicać przepis, najpierw eksperymentując z różnego rodzaju posypką a potem z samym nadzieniem np, dodając orzechy, ciasteczka, rum, dżem itd. ... fajna sprawa, ale dziś ograniczę się do przepisu podstawowego, najprostszego i chyba najszybszego przepisu na pralinki jaki znam. Serdecznie polecam!!
Składniki na marcepanki:
- 0,5 kg ziemniaków
- 120 g cukru pudru
- 50 g masła rozpuszczonego
- kilka kropel aromatu migdałowego (można też użyć likieru amaretto)
- 80 g kakao
- 50 g wiórków kokosowych
Sposób przygotowania:
- Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie, studzimy, obieramy i przeciskamy przez praskę
- Do ziemniaków dodajemy cukier puder, aromat (lub amaretto), masło i zagniatamy na jednolitą masę
- Formujemy okrągłe "kartofelki" wielości orzecha laskowego, połowę obtaczamy w kakao, a 2 gą połowę w wiórkach kokosowych, odstawiamy na 2-3 godziny do lodówki