Ostatnio mam na prawdę okropny humor. Jestem zmęczona egzaminami, pracą... zasługuję na coś dobrego! Wczoraj, z racji tego, że poprzedni deser mega mi nie wyszedł, a do tego narobił sporo bałaganu postanowiłam zrobić duży, pyszny obiad i, w ramach rekompensaty, dwa desery. Dziś "przepis" na jeden z nich. Po lodach kakaowych, na które przepis znajdziecie tutaj przyszedł czas na lody bananowe!
Gwarantuję, że tak prawdziwego smaku lodów bananowych nie mieliście w ustach! Bez dodatku cukru, jogurtu, czegokolwiek - totalne BEZ! Naturalna rozkosz :-)
Jednoskładnikowe lody bananowe
100 gramów lodów dostarcza średnio:
- 5 małych lub 3 duże dojrzałe banany
Banany kroimy w plastry i wkładamy do zamrażarki. Wyjmujemy dopiero po zamrożeniu (ja włożyłam je do zamrażarki na całą noc). Po wyjęciu czekamy chwilę, aż banany leciutko zmiękną, aby nie były twarde jak kamień. Umieszczamy je w malakserze i miksujemy. Powstaną nam małe bananowe kuleczki lodowe. Taką masę przekładamy do misy blendera i blendujemy na gładką masę.
Podajemy same, lub z dodatkami wedle uznania :)
Wyszły mega pyszne o cudownej konsystencji!
Smacznego!