Kolebką kuchni wegetariańskiej jest dla mnie kuchnia hinduska, tamtejsze przyprawy potrafią zdziałać cuda i proste warzywa przemienić w aromatyczną i sycącą potrawkę. Żeby się rozsmakować w indyjskim żarciu zróbcie sobie słynną przystawkę zwaną samosa. Opisując w uproszczeniu, są to pierogi nadziewane warzywami i smażone w głębokim tłuszczu. Ale to duże uproszczenie, bo w smaku wcale pierogów to nie przypomina. W Indiach był tylko Czaro ale ja dzięki dobrodziejstwom internetu, a konkretnie youtuba, zobaczyłam jak samosa robi prawdziwy Hindus. Postąpiłam zgodnie z jego wskazówkami i odniosłam spektakularny sukces. Z braku niektórych przypraw wprowadziłam nieznaczne modyfikacje ale nie sądzę żeby to jakoś szczególnie zmieniło smak oryginału. Proponuję zatem skorzystać z mojego przepisu dostosowanego do polskich realiów, a szczegóły wykonania obejrzeć na filmie: https://youtu.be/M4nXTKOk01k |
 - Ziemniaki obieramy z łupinek i kroimy na kawałki lub rozgniatamy widelcem.
- Do dużego rondla lub na głęboką patelnie wlewamy dwie łyżki oleju i rozgrzewamy. Na rozgrzany olej wrzucamy kolejno składniki farszu chwilę go mieszając i podsmażając. Zaczynamy od kuminu, potem imbir, papryczka chili, przyprawa curry, cebula, ziarna kolendry, groszek i ziemniaki. Całość dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku solą. Odstawiamy do ostygnięcia.
- Do dużej miski wsypujemy mąkę i sól. Mieszamy aby sól rozprowadzić w mące. Następnie dodajemy klarowane masło i dwie łyżki oleju. Mieszamy mąkę z tłuszczem rozcierając między dłońmi. Postępujemy tak do czasu, gdy ściśnięta w dłoni garść mąki zlepi się w grudkę i nie rozpadnie. Jeżeli się to nie udaje to znaczy, że należy dodać jeszcze odrobinę oleju i wetrzeć go w mąkę.
- Następnie zaczynamy po troszku dolewać wody i wyrabiać ciasto. Wody dolewamy do czasu, aż powstanie gładkie i elastyczne ciasto. Ja zużyłam pół szklanki wody.
- Ciasto zawijamy w folię i odkładamy na pół godziny.
- Ostudzony farsz skrapiamy sokiem z limonki lub cytryny i ewentualnie dodajemy kolendrę lub natkę pietruszki.
- Od ciasta odrywamy kawałki wielkości dużej śliwki i rozwałkowujemy na placuszki grubości około 3 mm. Każdy placek kroimy na pół. Bierzemy połówkę. Jej krawędź krojenia smarujemy wodą i zlepiamy w rożek. Rożek napełniamy dokładnie farszem do 2/3 wysokości. Górną krawędź rożka smarujemy wodą i zlepiamy jak pieróg. Najlepiej to zobaczyć na filmie: https://youtu.be/M4nXTKOk01k
- W rondlu lub patelni rozgrzewamy olej do głębokiego smażenia. Wrzucamy porcję samosów i smażymy powoli na małym ogniu obracając aby zrumieniły się ze wszystkich stron.
- Wyjmujemy na papier aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
- Podajemy na ciepło lub na zimno.
|