Jestem typem czytelnika, który od czasu do czasu lubi lekkie, przyjemne i niewymagające lektury w przerwach pomiędzy bardziej wymagającą fantastyką czy kryminałem, ale nawet książki na jeden wieczór muszą spełniać jeden warunek – dostarczać rozrywkę. Powinny zainteresować fabułą, chemią między bohaterami, rozśmieszyć czy pozwolić zapomnieć o trudach dnia codziennego. Przykładem takiej lektury może być „Prokurator” […]