To nie jest żaden wyrafinowany przepis. To jest przepis z gatunku "co mi wpadło do koszyka, kiedy byłam w sklepie". A tak naprawdę, to sałatka powstała, bo kupiłam pomidory, na które zupełnie nie miałam ochoty. Więc poszłam do sklepu i dokupiłam resztę składników. O.
Składniki
1 duży pomidor
1/2 czerwonej papryki
150-200 g makaronu (to waga suchego makaronu)
1/2 puszki kukurydzy
1 puszka czerwonej fasoli
4 łodygi selera naciowego
garść oliwek (ja miałam zielone, czarne powinny być jeszcze lepsze)
1/2 czerwonej cebuli
kilka łodyżek natki
1/2 pęczka szczypiorku
2 łyżki majonezu
3 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżeczka musztardy Dijon (ostrej!)
sól, pieprz
Przygotowanie
Pomidor i paprykę pokroić w kostkę, łodygi selera w plasterki. (Jeśli pomidor jest bardzo wodnisty, to pokrojony wrzucić na sitko i posypać solą, zostawić na kwadrans, żeby odciekł.) Oliwki przekroić na pół. Fasolę opłukać i odsączyć. W dużej misce połączyć majonez, jogurt, sól, pieprz, musztardę, posiekaną natkę i szczypiorek. Drobno posiekać cebulę i dodać do sosu. Wsypać warzywa do sosu, żeby nabrały smaku.
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Wystudzić. Uwaga! Solidne osolenie wody na makaron zawsze się sprawdza - wtedy nie jest taki nijaki.
Połączyć warzywa w sosie z makaronem, odstawić na godzinę i podawać. Smacznego!
PS: zdjęcie jest umiarkowanie atrakcyjne, ale nie umiem atrakcyjnie sfotografować sałatki z sosem majonezowym. Taka karma.