Ten torcik łączy w sobie trzy jak dla mnie bardzo ważne kwestie: doskonały smak, bardzo efektowny wygląd i prostotę składników i wykonania. Delikatnie wilgotne ciasto. Lekki krem na bazie marchewki z nutką orzechów i chili. Błyszcząca, gorzka czekolada na wierzchu...
Ciasto w wykonaniu przypomina muffinki - łączymy składniki suche z mokrymi tylko do momentu połączenia. Koniecznie należy je upiec w małej tortownicy (u mnie 22cm), dzięki temu osiągniemy efekt wysokiego ciasta. Przepis znalazłam na blogu
Jadłonomia, zmodyfikowałam go nieco i gorąco polecam.
Składniki na ciasto:
3 szklanki mąki pszennej (360g)
2/3 szklanki kakao
2 łyżeczki sody
2 szklanki mleka sojowego
2 łyżki octu jabłkowego
2/3 szklanki roztopionego oleju kokosowego lub masła roślinnego (135g)
1 1/2 szklanki cukru trzcinowego
Składniki na krem:
1,5 szklanka zmiksowanej marchewki marchewki (ok 450g surowej czyli 3 średnie sztuki)
1/3 szklanki cukru pudru lub syropu z agawy (albo innego ulubionego)
3 łyżki masła orzechowego
1/4 szklanki kakao (25g)
1/2 łyzeczki cynamonu
1/2 łyżeczki ostrej papryki
Składniki na polewę:
100 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej (2 kosteczki zostawić do starcia i posypania)
1/3 szklanki mleka sojowego
1 łyżka cukru pudru lub syropu z agawy (albo innego ulubionego)
Przygotowanie:
Ciasto: Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Do dużej miski przesiać mąkę, dodać kakao, sodę i sól. W osobnej misce połączyć mleko (powinno mieć temperaturę pokojową) z octem, odstawić na 10 minut, po tym czasie dodać do niego olej i cukier, wszystko dokładnie utrzeć. Następnie wlać jedną trzecią płynnych składników do miski z suchymi składnikami i wymieszać łyżką. Dodać kolejną część i mieszać na niskich obrotach miksera, następnie dodać ostatnią część i krótko mieszać na niskich obrotach miksera, kiedy tylko składniki się połączą od razu przestać mieszać. Nie należy mieszać ciasta zbyt długo - to bardzo ważne. Wlać połowę ciasta do formy. Piec przez 20 -25 minut. Po upływie czasu sprawdzić wykałaczką, jeśli ciasto jest suche to można je wyjąć i ostudzić, następnie delikatnie wyjąć z formy i postąpić analogicznie z pozostałą częścią ciasta. Jeśli urośnie górka, należy ją ściąć lub położyć na wierzch. Jeśli podzielimy nierówno i jeden placek wyjdzie grubszy, można przeciąć go na pół.
Krem: Purée z marchewki krótko utrzeć blenderem razem z syropem i masłem orzechowym, kiedy składniki się połączą dodać kakao i ponownie krótko utrzeć. Odstawić do lodówki.
Polewa: W małym rondelku podgrzać mleko oraz cukier, kiedy zacznie bulgotać dodać drobno posiekaną czekoladę, intensywnie mieszać do czasu, aż czekolada się rozpuści. Zdjąć z ognia i odstawić.
Finał: Wystudzone placki ciasta przełożyć kremem i oblać polewą. Obsypać szczyptą czekolada starta na grubych oczkach.
Krem można wykonać także pieczonej dyni (jak sugeruje oryginalny przepis), ja wybrałam bardziej dostępną marchewkę.
I jeszcze obiecane zdjęcie Tymka - Morgana:
Przepis dodaję do akcji Dzień Czekolady
