Od pewnego czasu próbuję wyeliminować z diety słodycze i żywność przetworzoną, ale jak to czasami bywa ostatnio miałam ochotę na coś słodkiego. Zwykle w takich sytuacjach zabieram się za pieczenie razowych lub owsianych łakoci, które niebawem z pewnością na blogu zawitają. Tym razem skusiłam się na "odchudzony" przysmak z dzieciństwa: galaretkę.
Ten przepis idealnie sprawdzi się także w menu osób będących na diecie Dukana.
Składniki (na jedną porcje):- torebka herbaty owocowej (u mnie truskawkowa),
- 250 ml gorącej wody,
- 2 łyżeczki żelatyny,
- stevia lub inny słodzik- ilość wg uznania :)
Na wierzch:
- jogurt naturalny 1%
- Wasze ulubione dodatki (u mnie akurat banan i kostka gorzkiej czekolady)
Sposób przygotowania: - Herbatę zaparzamy w szklance wody.
- Kiedy esencja będzie gotowa słodzimy i rozpuszczamy żelatynę intensywnie mieszając do rozpuszczenia granulek.
- Czekamy, aż całość przestygnie i wkładamy na pewien czas do lodówki.
- Na zgęstniałą galaretkę kładziemy jogurt i dodatki.
- Jemy ze smakiem :)
Deser w zupełności zaspokoił moją chęć na słodkości. Czekam na wasze opinie.
Trzymajcie się ciepło!
A to moje dzisiejsze kanapki :)