Dzisiaj propozycja na obiad. Polskie smaki: kiszone ogórki, boczek, musztarda, czosnek. Bardzo smaczna propozycja.
Przepis pochodzi z książeczki "Gołąbki, zrazy i inne zawijance" Mira Maj, z moimi zmianami
Mnie wyszło 8 zrazów:
- ok. 75 dag wołowiny zrazowej
- 3 łyżki musztardy francuskiej
- 3 ząbki czosnku
- sol i czarny pieprz do smaku
- 2 łyżki oleju
- 2 średnie cebule
- 2 ząbki czosnku
- 8 plasterków wędzonego boczku
- 2 kiszone ogórki
- 2 łyżki oleju
- 1 szklanka wody
- 2 liście laurowe
- 4 ziarenka ziela angielskiego
Na kilka godzin przed gotowaniem, mięso pokroić w cienkie plastry i lekko rozbić uważając, aby nie uszkodzić struktury mięsa. Każdy plaster posypać sola i pieprzem. Musztardę wymieszać z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Posmarować tą mieszaniną każdy plaster mięsa. Przykryć i włożyć na kilka godzin do lodówki. W rondlu rozgrzać olej, wrzucić pokrojone w kostkę cebule. Smażyć do lekkiego zrumieniena.
Wyjąc mięso z lodówki. Na każdy plaster położyć plaster boczku i pokrojony w słupki ogórek. Zwinąć i spiąć wykałaczką. Na patelni rozgrzać olej, obsmażyć zrazy ze wszystkich stron.
Przełożyć całą zawartość patelni do cebuli. Dodać czosnek i przyprawy, zalać wodą.
Dusic na małym ogniu pod przykryciem do miękkości mięsa (ok. 2 godzin).
Podawać gorące z ulubionymi dodatkami - u mnie kasza gryczana i zasmażana fioletowa kapusta.