Dawno nie było zupki :) A więc dziś proponuję krem z porów i gruszek, mój ostatni eksperyment. Ku mojemu zaskoczeniu z takiej znajomości wyszedł ciekawy, niecodzienny smak - słodycz gruszek i ostrość porów w towarzystwie charakternych przypraw i chrupiących dodatków...
Brzmi intrygująco? Zapraszam do mojej kuchni :)
SKŁADNIKI:2 pory
2 małe gruszki (lub jedna duża)
2 średnie ziemniaki
1 l wywaru warzywnego
sól pieprz
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
pół łyżeczki kminu rzymskiego
pół łyżeczki słodkiej papryki
łyżka cukru brązowego (opcjonalnie)
łyżka oleju
dodatki:
chipsy z parmezanu
chipsy z bekonu
prażone pestki dyni
PRZYGOTOWANIE:
Myjemy gruszki i pory, ziemniaki obieramy ze skórki i kroimy w większą kostkę. Odkładamy - będą nam potrzebne później. Gruszki i pory kroimy na mniejsze kawałki. W garnku podgrzewamy łyżkę oleju i na nim smażymy gruszki z porami przez 10 minut aż zmiękną i puszczą soki.
Następnie doprawiamy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa, papryka słodka, kmin rzymski i opcjonalnie brązowy cukier (jeśli gruszki nie są dostatecznie słodkie, cukrem podbijemy ich naturalną słodycz).
Zalewamy całość bulionem, wrzucamy ziemniaki. Teraz musimy gotować naszą zupkę jakieś 30-40 minut, aż ziemniaki będą się rozpadać.
Jeśli wszystko dobrze wygląda i smakuje (sprawdźmy, ewentualnie doprawmy) - ściągamy zupkę z ognia i blendujemy na gładki krem.
Żeby zupka nie była nudna i nie przypominała jedzenia dla niemowląt przygotowałam chrupiące dodatki. Pestki dyni uprażyłam w piekarniku (bez dodatku tłuszczu). Bekon smażyłam kilka dobrych minut na patelni (znów bez tłuszczu - sam bekon ma go wystarczająco dużo i oddaje go w czasie smażenia) - aż był megachrupiący i megasłony ;)
Trzeci dodatek to chipsy z parmezanu (możecie go zastąpić grana padano albo innym podobnym twardym serem). Wystarczy zetrzeć ser na małych oczkach tarki i uformować w dowolny kształt na folii aluminiowej albo na papierze do pieczenia. Lekko docisnąć szpatułką.
Chipsy pieczemy w piekarniku około 8 minut aż ser się roztopi i lekko zbrązowieje (ale się nie spali ;)).
Teraz możemy komponować nasze danie:
oraz poddać się degustacji :) Ten smak Was zaskoczy! Zachęcam do podobnych eksperymentów i szukania nowych smaków w Waszych kuchniach. Naprawdę warto zboczyć z drogi i odkryć taaaakie aromaty!
Buziaki :)*
Wasza Misia