Dzisiejsza propozycja na zdrowszą wersję słodkości miała u nas swój debiut już jakiś czas temu i od tamtej pory pralinki (tak właściwie to nie wiedziałam, jak te słodkości nazwać ? ) pojawiają się regularnie. Polecam Wam zaopatrzyć się w dobrej jakości daktyle medjool ( są najlepsze dotakich wynalazków ze swoją mięsistością i wilgotnością) oraz masło orzechowe (takie bez dodatku oleju palmowego) a już żadny głodek na słodycze nie będzie Wam straszny. Wykonanie ich zajmuje dosłownie chwilę a smak jest fantastyczny!!
Składniki:
- ok. 10 szt daktyli medjool
- ulubione masło orzechowe
- gorzka czekolada dobrej jakości lub domowa - grubo mielona sól (u nas morska)
Daktyle po wypestkowaniu wrzucamy do pojemnika blendera z nożem i miksujemy ze szczyptą soli aż utworzą jednolitą masę.
Najprawdopodobniej zbiją się w kulę, trzeba trochę cierpliwości przy tej czynności.
Z gotowej masy daktylowej mokrymi palcami (inaczej bardzo się lepi) odrywamy kawałki i formujemy z nich krążki.
Na każdy z nich nakładamy łyżeczką masło orzechowe a następnie całość oblewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą.
Wierzch posypujemy drobinkami soli i odstawiamy do zastygnięcia (jeśli mamy tyle silnej woli ;)
Na zdjęciu część z pralinek jest w polewie z czekolady mlecznej.
SMACZNEGO !!!