Najpierw ciasto – wszystkie składniki łączymy przy pomocy miksera na gładką, jednolitą, płynną masę. Ciasto na żytnie naleśniki jest gęstsze niż ciasto z mąki pszennej. Inaczej też się smaży takie naleśniki, są bardziej kruche, więc przewracanie ich to dość ciekawe zadanie
Na rozgrzaną, z odrobiną oleju, patelnię wylewamy jedną, cienką warstwę ciasta. Jak ciasto wyschnie z wierzchu i zarumieni się od spodu przewracamy naleśnika na drugą stronę. Usmażone naleśniki układamy jeden na drugim na dużym talerzu.
Teraz farsz szpinakowy. Cebulę kroimy drobno, fetę za to w dość sporą kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, szklimy, dorzucamy szpinak, gdy woda prawie odparuje dorzucamy fetę i czosnek. Smażymy mieszając aż feta się rozsypie i całość połączy w jednolitą masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, przekładamy do miski.
Koniec gotowania, teraz kręcimy
Do tego zajęcia warto zaangażować gości/dzieci/chłopaka/męża, bo to idealny moment na wspólne gotowanie. Naleśnika kładziemy na dużym talerzu lub desce do krojenia.
Wersja szpinakowa – na naleśniku równomiernie rozsmarowujemy wcześniej przygotowany farsz, warstwa powinna być na tyle gruba, żeby naelśnik nie prześwitywał.
Wersja z łososiem – cienko posmaruj naleśnika serkiem naturalnym, ułóż na serku sałatę i wszystko przykryj płatami wędzonego łososia.
Teraz delikatnie skręcamy naleśniki, łatwiej się rwą i są mniej plastyczne niż te pszenne. Gdy już mamy skręcone rulony kroimy je w mniej więcej dwucentymetrowe plasty i układamy na talerzu.