Jak już pisałam wczoraj mój Pan nabył ośmiornicę. Była kilogramowa, więc podzieliłam sobie ją, żeby stworzyć dwa odrębne dania.
Wczoraj zaserwowałam ośmiornicę w sosie pomidorowym z domowym tagliatelle . A dziś powstało risotto. Stwierdziliśmy, że mięso ośmiornicy jest smaczne, ale bez fajerwerków. Jednak na pewno dania do powtórzenia.
Składniki:
pół kilograma ośmiornicy
200 g ryżu arborio
1-2 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku
około litra bulionu warzywnego ekologicznego bądź ugotowanego w domu
duża cebula
sól, czarny świeżo zmielony pieprz
sok z połowy cytryny (opcjonalnie)
Wykonanie:
Ośmiornicę rozmroziłam. Bardzo dobrze wypłukałam (z nadmiaru soli). Na głęboką patelnię wlałam oliwę, wrzuciłam pokrojone w plasterki ząbki czosnku. Położyłam na oliwie ośmiornicę i przykryłam patelnie szczelnie pokrywką. Dusiłam na maciupeńkim ogniu ponad godzinę. Podczas duszenia z mięsa, wypłynął sok. W czasie duszenia kilka razy ośmiornicę przewróciłam. Gotową ośmiornicę wyjęłam z patelni, pokroiłam na mniejsze kawałki. Odłożyłam.
Podczas duszenia ośmiornicy sos na patelni się zredukował. Właśnie na tym sosie zeszkliłam cebulę. Do zeszklonej cebuli dodałam ryż i przesmażyłam do momentu, aż stanie się szklisty. Następnie stopniowo podlewałam ryż bulionem. W miarę jak ryż wchłaniał bulion, cały czas go dolewałam (aby nic nie przywarło do dna). Bulion dolewałam do czasu, aż ryż przestał go wchłaniać. Na koniec dodałam pokrojoną ośmiornicę. Nie soliłam bo bulion i ośmiornica były słone. Kończąc moje risotto - doprawiłam go świeżo mielonym czarnym pieprzem i skropiłam odrobiną soku z cytryny.
Inne risotta na moim blogu:
risotto z dynią risotto z suszonymi grzybami leśnymirisotto z parowanym łososiem i szpinakiem