kakaowy krem gryczany z musem truskawkowym i prażonymi wiórkami kokosowymi
Jeszcze niedawno pisałam o wyższości kremów jaglanych nad wszystkimi innymi, ale chyba muszę zmienić zdanie, bo te gryczane są tak samo dobre (a może nawet trochę lepsze!).
50g kaszy gryczanej białej zalałam na noc wodą, rano przepłukałam, zmiksowałam z 3/4 szklanki owsiano-orzechowo-daktylowego mleka roślinnego, bananem i kakao, gotowałam do zgęstnienia.
Truskawki do tego musu wyciągnęłam z zamrażalnika, ale dziś uległam i skusiłam się na świeże, polskie truskawki październikowe. Za to w ramach sezonowego gotowania zrobiłam imbirowy krem marchewkowo-dyniowy, więc chyba nie jest ze mną aż tak źle ;)