Weekend spędziłam w pracy ale w niedzielne popołudnie udało mi się upiec chleb.
Z pozoru ciężki gniot i niezbyt zachęcający ale... w środku czai się aromatyczny miąższ z małymi bąbelkami. Kwaskowy, sprężysty, PYSZNY!!!
Chleb pełnoziarnisty z porzeczkamina podstawie J. Hamelmana
390 g aktywnego zakwasu żytniego
130 g mąki żytniej chlebowej (typ 720)
50 g wody
8 g soli
270 g łamanego żyta moczonego przez noc (135 g łamanego żyta i 135 g wody) (u mnie płatki żytnie zalane wodą w proporcji 1:1)
90 g suszonych porzeczek (u mnie spora garść)
W robocie kuchennym z hakiem mieszamy wszystkie składniki poza porzeczkami.
10 minut na pierwszym biegu następnie kolejne 2 minuty z porzeczkami. Mieszamy do połączenia całości.
Pozostawiamy pod przykryciem na ok. 30 min.
Przekładamy do wysmarowanej olejem foremki (moja była wyłożona papierem do pieczenia) i posypujemy wierzch niewielka ilością mąki żytniej razowej.
Przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 2 godziny.
Pieczemy w 230 st.C przez 15 minut a następnie jeszcze 30 minut w 200 st.C. To moja modyfikacja i w przypadku mego chlebka całkowicie to wystarczyło.
Chlebek wyjmujemy z blaszki. Jeżeli pukany od spodu wydaje głuchy odgłos jest gotowy.
Studzimy na kratce i kroimy po ostudzeniu.
Do akcji dołączyli: