- szkl. mleka sojowo-ryżowego
- 3 łyżki kaszy jaglanej
- łyżka wiórków kokosowych
- łyżka odżywki białkowej
- mango
- jagody
Kaszę jaglaną zalałam na noc mlekiem (sojowo-ryżowym), rano ugotowałam z prażonymi wiórkami kokosowymi, dodając pod koniec pokrojone w kostkę mango i czekoladowo-kokosową odżywkę białkową. Podałam z jagodami i prażonymi wiórkami kokosowymi.
Może coś dopiszę tu potem podczas podróży, bo nadal nie wszystko wyjaśniłam i jeśli nie obserwujecie mojego
Instagrama to możecie nie wiedzieć, o co chodzi i o czym ostatnio non stop piszę.
Trzymajcie się cieplutko! ;*
(ale pewnie jeszcze tu będę przez weekend ;))
Ps. Zdjęcia robione telefonem, a nie aparatem, więc wybaczcie.
A teraz w drogę.