Bardzo lubię jeść zupę na śniadanie - czuję się rozgrzana i nasycona. Przy okazji oszczędzam czas, bo zupy gotuję wieczorem z zapasem na 2-3 dni (choć czasem znikają już pierwszego ;) ).
Zauważyłam, że gdy nie jem słodkich śniadań, to później w ciągu dnia mam o wiele mniejszy apetyt na słodkości. Nie muszę co chwilę podjadać daktyli, bananów ani czekolady.
Składniki:♥ 100g czerwonej soczewicy
♥ 6 marchewek
♥ szklanka ugotowanej czerwonej fasoli (lub puszka)
♥ litr delikatnego bulionu
♥ 4 ząbki czosnku
♥ 1/3 szklanki mleka kokosowego z puszki
♥ łyżka ziół (użyłam mieszanki ziół dalmatyńskich)
♥ łyżka kuminu
♥ łyżeczka kurkumy
♥ łyżeczka gorczycy
♥ sól, pieprz
Wykonanie:Do gotującego się bulionu wrzucamy posiekaną marchewkę, czosnek oraz przyprawy (kumin i gorczycę zmieliłam, aby lepiej wydobyć z nich aromat).
Po 10 minutach dodajemy soczewicę. Gotujemy zupę kolejne10 minut.
Połowę zupy przelewamy do blendera, dodajemy mleko kokosowe i miksujemy.
Łączymy z częścią niezmiksowaną.
Wsypujemy fasolę i przez chwilę podgrzewamy.