A to kolejne ciasto, które narodziło się w mojej głowie na potrzeby współpracy z syropami Paola. Idealne ciasto na powitanie wiosny. Jedni topią Marzannę, inni odprawiają jakieś tańce, a Karra postanowiła na szybko coś upiec i oby Wiosna była z ciasta zadowolona i rozgościła się u nas na dobre. I mimo że każdy mi truje, że znów idą mrozy, to ja czuję, że już przyszła i nie pójdzie i chwała jej za to. Zimowe wdzianka pochowane i nie ujrzą światła dziennego na pewno przez kilka miesięcy. Wiosno przybywaj!
Składniki:
ciasto
- 200 g mąki pszennej
- 2 łyżki drobnego cukru do wypieków
- 1 jajko
- 100 g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżki syropu Paola (malina cytryna)
Wszystkie składniki na ciasto połączyć ze sobą i wyrobić szybko jednolite ciasto. następnie zawinąć w folię i schłodzić 30 minut w lodówce.
Mniejszą prostokątną formę wysmarować masłem i oprószyć bułką tarta. Wylepić formę ciastem i podpiec w piekarniku w 180 stopniach ok 15-20 minut.
nadzienie
- 4 jabłka
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżka masła
- szczypta cynamonu
- 3 łyżki syropu Paola (malina cytryna)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- garść sezamu/słonecznika
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w mniejsze kawałki (może być kostka). W rondelku rozpuścić masło, następnie wrzucić jabłka, dodać cukier, cynamon i chwilę dusić, żeby jabłka za bardzo nie zmiękły. Na koniec dodać syrop Paola i wymieszać. Następnie dodać łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie wymieszać, aż powstanie kisiel. Ostudzić.
Następnie kisiel jabłkowy wyłożyć na podpieczony spód, posypać sezamem/słonecznikiem i piec w 180 stopniach jeszcze ok 20 minut (do suchego patyczka).
smacznego