Ciastko dla największych leni, przysięgam nakład energii zużytej do jego wykonania jest minimalny. Robiłam ciastko wczoraj wieczorem, bez jakiejkolwiek weny, pomysłu na ciekawą słodkość. W szafce z bakaliami zostały resztki z wszelkiego rodzaju suszonych owoców. Teoretycznie z osobna dla żadnego z tych składników nie było przyszłości... Jednak gdyby zmieszać wszystko razem? To był strzał w dziesiątkę, wrzuciłam wszelkie resztki suszonych owoców do jednej miski, dodałam mąkę kokosową, chia szałwię i płatki owsiane, "chlapnęłam" mlekiem sojowym no i rano przywitało mnie takie pyszne śniadanko. Śmietnikowiec, owszem- zbiór wszystkich szafkowych resztek. Ale za to jaki pyszny śmietnikowiec!
PS. ma ktoś sposób na zwalczenie skazy białkowej? Męczę się z nią od 2 tygodni i mam wrażenie, że chyba nie chce mnie ona opuścić :C
SKŁADNIKI:
- łyżka mąki kokosowej
- łyżka płatków owsianych
- łyżka nasion chia
- szklanka mleka sojowego
- garść jagód goji
- suszona śliwka
- suszony daktyl
- suszona morela
- suszona figa
- garść suszonych czereśni
- /DAJEMY WSZYSTKIE MOŻLIWE BAKALIE JAKIE POSIADAMY/
WYKONANIE:
- suszone owoce siekamy na mniejsze kawałki, mieszamy z mąką, płatkami i nasionami chia
- całość zalewamy mlekiem sojowym, dokładnie mieszamy
- do formy wyłożonej folią spożywczą/aluminiowej formy przelewamy ciasto- odstawiamy na noc do lodówki