
Uwielbiam prażony słonecznik. Te niepozorne nasiona po potraktowaniu ich ciepłem zyskują maślani orzechowy smak. Jako dzieciak byłam specjalistką od wydłubywania słonecznika z chleba, dokopując się do połowy środka bochenka, więc możecie sobie wyobrazić zdziwienie mamy gdy robiłam kanapki. Ten krem koperkowy spokojnie może zastąpić masło czy też inne smarowidła na kanapki, dodatek zieleniny to kwestia upodobań, ale uwierzcie mi, nie ma nic lepszego niż świeży chleb z pastą słonecznikową a do tego plasterek wygrzanego w słońcu pomidora. Grubiej położony na kanapce przypomina smakiem i konsystencja pieczony pasztet mięsny, tak to opisał mój tata, więc wszyscy domownicy będą zadowoleni czy wege i nie wege 