
Nie mam pojęcia dlaczego, ale wszystkie dzieci nienawidzą szpinaku i brukselki, a przynajmniej tak było, gdy chodziłam do przedszkola czyli jakieś 30 lat temu. Ja uwielbiam i jedno i drugie, i o ile ze szpinaku można cuda wyczarować, to już z brukselką tak do końca nie wiadomo co zrobić, zazwyczaj błądzi w jakieś warzywnej zupie. Tymczasem odpowiednio potraktowana może stanowić jedne z głównych składników curry, cudownie komponuje się z z ziemniakami, kukurydzą, o którą śmiało można wzbogacić ten przepis i papryką. Moje dziecko po raz kolejny połechtało moje ego, bo było zachwycone obiadem i nawet wzięła dokładkę, a dostałąm od niej 15/10 punktów 