Cześć :)
Rok akademicki zaczął się już niemal miesiąc temu. Myślałam, że po powrocie do akademika będę mogła codziennie gotować i aktualizacje bloga będą pojawiać się częściej, niestety nawał obowiązków jeszcze z wakacji, do tego cotygodniowe powroty do domu i zaciskanie pasa z racji nagłych, potrzebnych wydatków lekko mi to uniemożliwiają, ale mam nadzieję, że dam radę :) Na razie mam przygotowane kilka przepisów do wrzucenia, chociaż jeszcze nie wszystkie ze zdjęciami. Boję się też, że nie będę miała w akademiku odpowiednich warunków do robienia pięknych zdjęć, więc to też wpłynie na częstotliwość wrzucania kolejnych wpisów. Mimo wszystko, mam nadzieję, że chociaż raz w tygodniu będę miała okazje żeby coś ugotować i sfotografować w odpowiednim świetle i aranżacji :)
Tymczasem zapraszam Was na jedną z moich ulubionych zup, taką która najczęściej w moim domu gotuje się na piątek - dzień wstrzemięźliwości od mięsa - lekką zupę ziemniaczaną :) Ostrzegam, że do tak lekkiej zupy najlepiej przygotować jeszcze coś, na przykład naleśniki :)
Zupa jest idealna na rozgrzanie i jako wstęp do wspomnianego drugiego dania ;)
Przepis znajdziecie też na naszym
rodzinnym blogu :)
Składniki:
- 1 kg ziemniaków
- 4 marchewki
- 1 cebula
- 50g masła
- 5 łyżek kaszki manny
- pęczek natki pietruszki
- 1 l mleka
- 1 l wody
Na maślę zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę. Dodać marchewkę, ziemniaki i chwilę poddusić. Wlać mleko i wodę, posolić do smaku, dodać kaszkę mannę. Gotować do miękkości warzyw, mieszając co jakiś czas, żeby kaszka nie przywarła do dna. enjoy c: