-Synuniu, w kuchni masz brioszki ci kupiłam czekoladowe, na kolację. Mama ci kupiła, z czekoladą.
Nic na to nie poradzę. Kiedy słyszę słowo "brioszka", nie myślę o Francji i śniadaniowych bułeczkach, tylko w głowie mam ten cytat.
Chociaż sama bym nie zjadła brioszek na kolację. Pasują mi do porannego kubka kawy. Są idealne na słodkie, leniwe, weekendowe śniadanie.
A że uwielbiam też dynię hokkaido, postanowiłam połączyć te dwie rzeczy. Ten przepis wydał mi się idealny. Wymaga sporej cierpliwości, bo proces dość znacznie rozkłada się w czasie. Ale warto! Ja swoje brioszki nadziałam czekośliwką, Wy możecie użyć powideł śliwkowych, dżemu morelowego lub pomarańczowego (jak podaje autorka przepisu). Albo upiec brioszkę bez nadzienia. Tylko nie poddajcie się zapomnieniu i posmarujcie brioszkę roztrzepanym jajkiem z odrobiną mleka przed pieczeniem. Będzie miała rumiany wierzch, nie tak jak moja ;-).
Brioszka dyniowa z czekośliwką
Składniki:
- 1 szklanka purée z pieczonej dyni
- 35 g świeżych drożdży
- 100 ml ciepłego mleka
- 380 g mąki tortowej
- 60 g cukru
- szczypta soli
- 3 jajka
- 150 g miękkiego masła
- do posmarowania: żółtko + 1 łyżka mleka
- do nadzienia: 16 łyżeczek czekośliwki/powideł śliwkowych/dżemu pomarańczowego lub morelowego
Wszystkie składniki na ciasto mają mieć temperaturę pokojową.
Drożdże pokruszyć do kubka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżeczkę mąki, wlać ciepłe mleko, wymieszać i odstawić. Kubek wstawić do garnka z bardzo ciepłą wodą lub lekko nagrzanego piekarnika (rozczyn musi się szybko spienić, piana ma być gęsta).
Przesiać mąkę do miski, dodać cukier, sól, rozczyn. Zagniatać ciasto, wbijać po 1 jajku, cały czas miksując, mieszając lub zagniatając. Później dodawać stopniowo masło i wyrabiać nadal ok. 5-10 minut. Ciasto ma być gładkie i błyszczące, powinno łatwo odchodzić od dłoni.
Do wyrobionego ciasta dodać purée z dyni i wyrabiać do uzyskania jednolitego ciasta. Być może trzeba będzie podsypać więcej mąki.
Przykryć miskę z ciastem ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na około 1 -1,5 godziny.
Uderzyć pięścią w ciasto, zagniatać krótko, miskę przykryć folią i wstawić do lodówki na całą noc lub na około 1-6 godzin.
Wyjąć ciasto z lodówki i wyłożyć je na stolnicę oprószoną mąką. Chwilę zagniatać. Zostawić na około 1/2-1 godzinę, aż ciasto się zagrzeje.
Dwie małe keksówki wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto pokroić nożem na 16 części, uformować z nich kulki i układać w foremkach (można ciasto nadziewać powidłami - wówczas każdą kulkę trzeba spłaszczyć na placuszek, ułożyć na środku 1 łyżeczkę powideł i znów uformować kulkę z ciasta, sklejając brzegi). W każdej foremce ma się znaleźć po 8 kulek. Pozostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym żółtkiem z mlekiem, piec przez 20 minut w 180 stopniach (na złoty kolor).
Brioszkę można pokroić lub odrywać bułeczki.