Uwielbiam owsiankę i jaglankę i praktycznie nie istniały dla mnie inne śniadania. Ale z nadejściem upałów coś mi się przestawiło i mogłabym jeść na okrągło surowe truskawki i pomidory, cały dzień. Ochota na ciepłe, sycące jedzenie zupełnie odeszła i jem prawie wyłącznie surowe warzywa i owoce, choć zimą smażyłam prawie wszystko, a olej kokosowy najchętniej jadłabym łyżkami.
Autorzy przepięknego bloga
Green Kitchen Stories sfilmowali przepis na śniadanie, na którego punkcie zupełnie oszalałam, tak jak na punkcie
tej granoli. Od dłuższego czasu niepalona kasza gryczana jest moją faworytką w kuchni, a jedzona na surowo okazała się po prostu przepyszna. To śniadanie z miejsca stało się moim numerem jeden i na pewno będę je odtwarzać codziennie, z różnymi dodatkami. Polecam każdemu, nawet jeśli na pierwszy rzut oka przepis wydaje się dziwny - dawno nie jadłam nic tak zaskakująco dobrego.
na 1 porcję
5 łyżek niepalonej kaszy gryczanej
garść migdałów (lub orzechów)
1/4 szkl mleka roślinnego (użyłam wody kokosowej)
5 dużych truskawek
1 łyżka słodu
1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii (opcjonalnie)
do dekoracji: więcej truskawek, rabarbar, wiórki kokosowe, co lubicie
uwaga: kaszę gryczaną można zastąpić płatkami owsianymi, truskawki bananem, jabłkiem lub innymi owocami.
Kaszę i migdały namocz w wodzie przez co najmniej godzinę, następnie przepłucz na sitku. Wrzuć do blendera z mlekiem, truskawkami, słodem i wanilią. Miksuj kilka minut, aż masa będzie jednolita, przelej do miseczki i udekoruj dowolnymi dodatkami.