Mogę napisać oficjalnie, bo to news dnia, który uczynił go piękniejszym ;) Wszystkie moje dane, zdjęcia z ostatnich miesięcy, dorobek życia :D został uratowany. Czeka sobie cierpliwie na dysku zastępczym. Wnioski są takie, że warto robić kopie, warto brać do siebie to, co "mówi" system, zwłaszcza wtedy, kiedy krzyczy, że jest naprawdę bardzo, bardzo źle (tak bardzo, bardzo). A cieszyć mogę się jedynie z tego, że ten dyskowy zgon nastąpił teraz, a nie we wrześniu, kiedy dopinałam magisterkę (akurat kopię robiłam na bieżąco! :D). Męczę teraz wzrok, pisząc z innego laptopa, blog wygląda na nim dziwnie, kolory są zbyt żółte, ale... who cares? Przyzwyczajenie robi swoje, więc nie mogę się doczekać powrotu do mojego poczciwego, starego Vaio z miażdżącą rozdzielczością (będzie nowy dysk ;)). Takie newsy na blogu, który skupiony jest na przepisach, pewnie mało kogo obchodzą, ale musiałam się podzielić :) Może będzie więcej takich zwykłych, codziennych przemyśleń. Żeby zbytnio nie wiało nudą. Najwyżej powieje nudą innego rodzaju.
A teraz jeszcze trochę sezonowych pyszności - śliwki ciągle w sprzedaży, trzeba korzystać. Zrobiłam orkiszowe, bez cukru, z karobem. Wykorzystałam jogurt islandzki (skyr), bo chciałam sprawdzić, jak spisze się w cieście. Jest nieźle. Lekko cynamonowo, aromatycznie. Jesiennie.
Razowe orkiszowe ze śliwkami i karobem (bez cukru)
200 g mąki orkiszowej razowej
20 g mąki kokosowej
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki kardamonu
1 łyżka karobu
150 g jogurtu islandzkiego (typu skyr)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
3/4 szklanki erytrytolu lub ksylitolu
80 ml oleju rzepakowego
1 łyżeczka domowego ekstraktu waniliowego
śliwki bez pestek
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cynamonem, kardamonem i karobem. Jajka ubić z cukrem na puszystą, jasną masę (kilka minut do zwiększenia objętości), powoli dodawać olej. Na wolnych obrotach miksera dodawać na przemian suche składniki i jogurt islandzki, ciągle miksując na wolnych obrotach. Na koniec dodać skórkę z cytryny i ekstrakt. Ciasto wylać na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, posypać pokrojonym rabarbarem. Piec około 60 minut (do suchego patyczka) w 180 stopniach.