Nie toleruję marnowania jedzenia, dlatego też zawsze staram się wykorzystywać lodówkowe pozostałości. Tym razem zalegał tam napoczęty sok pomarańczowy i reszta dyniowego puree. Przekonałam się, że smaki te świetnie się komponują, między innymi na przykładzie tego zeszłorocznego śniadania -
klik. Poniżej moja wczesnojesienna wersja słynnego bircher musli. Smakuje trochę jak Kubuś - dla mnie smak dzieciństwa.
Wymieszaj wszystkie składniki i wstaw do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.