Świętowania, leniuchowania naszedł kres i dobrze.
Nic tak nie rozleniwia jak nadmiar świątecznych dni.
Za oknem robi się coraz bardziej zielono, a to znak że czas pomyśleć
o wiośnie w ogrodzie, a i o lato wypada zahaczyć.
W końcu co sobie teraz posadzimy będzie cieszyć oko
do przymrozków, a może i dłużej.
Szyszki z ryżu, któż nie zna ich smaku z dzieciństwa?
Prosty, słodki deser, który nawet w dobie pustych półek był wykonalny.
Ja swoje ,,szyszeczki" zrobiłam w wersji mini i z trochę innych składników.
tylko dodały słodkości, ale i ciekawego smaku.
puszka mleka skondensowanego z obniżoną zawartością cukru
100 g ryżu preparowanego
3 łyżki białego sezamu
Co do mleka, nie jest łatwo je kupić, ale jak się poszuka
zwłaszcza w dużych sieciach to się i znajdzie.
Ryż, proponuję ten z bardzo krótką listą składników,
tam gdzie jest tylko ryż i sól jest najlepiej .
Mleko gotujemy co najmniej dwie godziny razem z puszką.
Następnie odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Te większe owoce kroimy na mniejsze cząstki, mieszamy wszystko z ryżem i sezamem.
Następnie stopniowo dodajemy zimne mleko aż uzyskamy zadowalającą nas konsystencję.
Masę wykładamy na folię spożywczą i zwijamy tworząc rulon.
Grubość, wielkość zależy już od osobistego widzimisię każdego.
Wkładamy do lodówki, najlepiej na noc.
Mocno schłodzone kroimy w plastry dowolnej grubości i można się delektować.
Duża ilość składników o różnych smakach i poziomach słodyczy
sprawia że każdy kęs smakuje inaczej.
Dzięki owocom bez konserwantów
Helio nasza przekąska jest nie tylko
smaczna ale także i zdrowa.
W porównaniu z tradycyjną wersją na krówkach, różnica jest kolosalna.