Najpierw zacznę od komentarzy....
Mam nadzieję, że się uporałam z problemem.
Odpukać w niemalowane nic się nie dzieje, ale te co były przepadły.
Szkoda mi bardzo, ale cóż...trzeba pracować od nowa na efekt Waszych odwiedzin. :)
Napisał do mnie pewien Pan z prośbą o przepis na pieczone mięso.
Pasztet już zrobił, bardzo smakował rodzinie, podobno mamy takie same gusta kulinarne.
A więc teraz chce coś z kawałka.
około 1,5 kg karczku
łyżka majeranku
łyżka pieprzu ziołowego
0,5 łyżeczki ostrej papryki
łyżka białej gorczycy
kilka kulek jałowca
-//- -//- ziela angielskiego
2 liście laurowe ( pokruszyć)
3 ząbki czosnku
4 łyżki ciemnego sosu sojowego
3 łyżki octu balsamicznego
łyżka brązowego cukru
Oraz:
2 cebula
główka czosnku
pietruszka
3 łyżki oleju
Czyste mięso dobrze jest po nakłuwać, raz zerwie się włókna i będzie delikatniejsze,
szybciej się upiecze i nie skurczy tak mocno.
A dwa przyprawy głębiej wnikną i sztuka będzie bardziej aromatyczne.
Do takiego dziurawienia świetnie nadają się patyczki do szaszłyków.
Składniki na marynatę mieszamy razem i mocno wklepujemy, a wręcz obijamy nią suche mięso.
Mięso musi być suche, ponieważ woda utrudnia wnikanie przypraw.
Zawijamy w woreczek i odstawiamy co najmniej na noc do lodówki.
Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy mięso z każdej strony,
aby pory się pozamykały i nie wyciekły do garnka.
Dno naczynia w którym będziemy je piekli wykładamy plastrami cebuli,
pietruszki i czosnku.
Raz dadzą nam dodatkowy smak i aromat, a dwa zapobiegną przywieraniu mięsa do dnia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Obsmażone mięso układamy na przygotowanych warzywach,
zalewamy tłuszczem z patelni.
Można też patelnię przepłukać wodą i wlać do mięsa.
Pieczemy tak po godzinie na każdy kilogram, ale dobrze jest sprawdzić patyczkiem.
Nakłuwamy w najgrubszym miejscu, jeśli wypłynie przeźroczysty płyn jest ok.
Jeśli mętny trzeba poczekać.
Gotowe mięso wykładamy na półmisek, owijamy szczelnie folią alu...i odstawiamy
do całkowitego ostygnięcia. Jeśli zaś ma to być wersja na ciepło
zostawiamy aby odpoczęło tylko z 10 minut.
Wywar z pieczenia przecedzamy, warzywa miksujemy i mamy pyszny sos.
Jeśli ktoś nie ma octu balsamicznego, proponuję sok z cytryny.
To nie tylko smak i aromat, ale także rozbijanie białka w mięsie.
A więc delikatniejsza jego struktura.
Tak zrobiony karczek świetnie nadaje się na ciepło do obiadu,
jak i na kanapki.