Może zacznę od tego iż mam istnego hopla na punkcie kruchego ciasta.
Nie dość że takie ciasto ( spód) musi być cienkie to jeszcze bardzo kruche.
Próbowałam wielu przepisów, wielu sposobów robienia ciasta i zawsze niby fajne,
ale to jeszcze nie to.
I zaczęłam eksperymentować z mąką ziemniaczaną.
Najpierw to była łyżka dwie jako dodatek, a później zamieniałam część
mąki pszennej na ziemniaczaną i mam.
Wreszcie mam coś co mi pasuje....
Ciasto delikatne, suche, kruche wręcz się sypiące...
Ciasto:
1,5 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
150 g masła
3 łyżki oleju
3 - 4 łyżki lodowatej wody
0,5 szklanki cukru pudru
cukier waniliowy
1/3 łyżeczki soli
Budyń:
3 wiśniowe budynie na 0,5 l
litr mleka
Masa jabłkowa;
kg obranych i startych jabłek
5 łyżek cukru żelującego
0,5 szklanki otrębów owsianych
Do malaksera przesiewamy obie mąki i chwilę miksujemy aby je wymieszać. Następnie dodajemy wszystkie składniki bez wody i miksujemy aż się dokładnie połączą. Przekładamy na blat i zaczynamy zagniatać i w zależności ile wody potrzeba aby ciasto było plastyczne tyle dodajemy. Zawijamy w folię i odkładamy do lodówki aby się schłodziło.
Po około 2 godzinach 3/4 ciasta ścieramy na dużą blachę wyłożoną papierem i lekko uciskamy. Posypujemy dość mocno kakao.
Gotujemy budyń, gdy w połowie nam zgęstnieje wylewamy na ciasto, to nam ułatwi jego rozprowadzenie po całej powierzchni.
Jeśli pozwolimy mu całkiem stężeć, wtedy będzie o wiele trudniej go rozprowadzić, będzie oporny i utrudni nam pracę.
Do startych jabłek dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i równo rozprowadzamy po budyniu.
I na jabłka ścieramy resztę ciasta.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ponad godzinę, aż się wierzch ładnie zarumieni. Delikatny mus jabłkowy, zwarty budyń i kruche ciasto, dokładnie tak jak lubię.