Ciasto jest mocno wilgotne i zbite. Smakuje według mnie świetnie. Stewię w przepisie możemy zastąpić 6 łyżeczkami ksylitolu lub miodem albo syropem z agawy.
Jestem wielbicielką wszelakich przepisów z dodatkiem marchewki. Bo jest słodka, zdrowa i chrupiąca, a w plackach/placuszkach/ciasteczkach wilgotna. I można zjeść jej nawet pół... i nie przytyjemy :)
Składniki:
500g marchewki
100g mąki owsianej lub innej
3 białka
Spora ilość cynamonu
3-4 łyżeczki stewii
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Przygotowanie:
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Mąkę, cynamon, stewię i sodę mieszamy w misce. Marchewkę obieramy i ścieramy na małych oczkach. Dodajemy do suchych składników i mieszamy. Delikatnie łączymy z ubitymi białkami. Przekładamy do sylikonowej formy na keks lub metalowej wymarowanej masłem i obsypanej mąką. Pieczemy ok. 35-40 minut w 180 stopniach lub do suchego patyczka.