Halloween zbliża się wielkimi krokami, sporo osób myśli o przygotowaniu halloweenowej imprezy, lub chociaż sprawienia radości dzieciakom i zrobieniu czegoś upiornego specjalnie na ten dzień. W naszym domu od dwóch lat ten dzień obchodzi się w sposób szczególny. 2 lata temu, 31 października na świat postanowił przyjść nasz najmłodszy potworek. Postanowił nie dlatego, że taki miał termin, a dlatego, że spóźniła się z przyjściem na świat całe 2 tygodnie. Nie pomogły kroplówki przyspieszające poród, ani żadne inne stosowane w polskich szpitalach metody na szybsze wyjście dziecka na świat. Postanowiła urodzić się właśnie 31 października, dokładnie o 10:40, , w dodatku pojawiła się w wielkim stylu. Postawiła na nogi wszystkich lekarzy znajdujących się obecnie na oddziale. Wtedy nie było nam do śmiechu, sytuacja była poważna, można powiedzieć, że dramatyczna wręcz, ale po czasie z ordynatorem śmialiśmy się, że urządziliśmy im niezłe halloween, tak nastraszyć cały personel. 