Dzisiaj nieco inna recenzja, bo nie na słodko.
Vitaquell – Majonez naturalny bez jaj. Odkąd urodziła się nasza starsza córka, rzadko pojawiał się w naszym domu majonez. Ona sama nie miała przyjemności spróbować go.. właściwie wcale. Najpierw była za mała, później wyszła na jaw jedna z jej alergii pokarmowych – białko jaja kurzego, która z czasem pogłębiła się i objęła całe jajko, a nawet mięso z kury. W ten sposób w ciągu ostatnich 3 lat na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy kupiłam majonez (zazwyczaj było to na jakieś większe imprezy do sałatek itd, kiedy dzieciaki i tak miały inne jedzenie). Kiedy dostałam propozycję wybrania sobie asortymentu do testów i wykorzystania w przepisach, moją uwagę przykuł wegański majonez. No bo jak to, bez jaj, w dodatku z takim fajnym składem? Czy to w ogóle może smakować jak majonez? Jaką ma konsystencję? Nie dawało mi to spokoju, znalazł się więc na liście rzeczy, które chcę aby znalazły się w mojej paczce. Jak myślicie? Warto było? Zapraszam

Opakowanie:
Jak przystało na majonez, jest w szklanym słoiczku. Tak wiem, że są tez majonezy w plastikowych tubkach, ja jednak nie ufam żadnym sosom z plastikowych opakowań. jakoś tak nie wiem.. podświadomie po nie nie sięgam. Jedynym wyjątkiem jest ketchup (chociaż wolę te w szklanych butelkach, ale mąż ma jeden swój ulubiony, więc jemu kupuje jego, dzieciakom kupuję taki jaki ja chcę, a ja właściwie nie jem go wcale). Wracając do majonezu: słoiczek ma pojemność 250 ml. Po otwarciu widać, że producent nie poskąpił produktu, gdyż nalał go prawie do samej nakrętki.
Na opakowaniu znajdziemy znaczki mówiące nam, że produkt został stworzony ze składników ekologicznych, pochodzących z UE oraz, że jest odpowiedni dla Vegan.


Skład:
olej słonecznikowy*(50%), woda, cukier trzcinowy*, ocet winny brandy*, nasiona gorczycy*, ocet jabłkowy*, sól morska, białko groszku, dekstroza*, substancja zagęszczająca: guma guar*,curry* (zawiera seler*) (*certyfikowane składniki ekologiczne)
Wartość energetyczna 1943kJ / 472kcal
Tłuszcz: 50g;
w tym kwasy nasycone: 6g;
Węglowodany: 4,5g;
w tym cukry: 4,5g;
Białko: 0,92g;
Sól: 1,1g


Moja opinia:
Po otworzeniu majonezu i przybliżeniu do niego nosa, poczułam dosyć ostrą mieszaninę octu, brandy i gorczycy. Trochę mnie to przeraziło, ale jeszcze nie zniechęciło. Konsystencja majonezu przypominała mi galaretkę, jaką możemy otrzymać po wymieszaniu zmielonych nasion chia z płynem. Nie do końca stała, ale też nie płynna. Nabrałam majonez na łyżeczkę, włożyłam do buzi i… zamarłam. Poczułam jajka, autentycznie jajka! Z niedowierzania czytałam skład jeszcze kilka razy. Nie mam pojęcia jak w tych składników udało się producentowi otrzymać taki smak. Majonez nie smakuje co prawda jak klasyczny Winiary, Hellmann’s czy też inny konkurent. Jest, jak na ironię, dużo bardziej wyrazisty w smaku, dodatek brandy i gorczycy dodaje mu fajnej ostrości, ocet jabłkowy delikatnego kwasku a cukier trzcinowy słodyczy. Nie jest do końca gładki, widac w nim drobinki przypraw. Jest też jakby lżejszy od niewegańskich kolegów. Dla mnie jest odrobinę za słony. Córka, co prawda fanką majonezu nie została, ale w sumie to dobrze.
W sałatce jednak zjadła z przyjemnością. Mąż z kolei dostał domowy sos czosnkowy na tym majonezie i nie zorientował się w ogóle, że jest to „jakiś kolejny, wegański twór”, co więcej sos pochwalił, powiedział, że wyszedł bardzo dobry.
Nawet dzisiejsze kanapki do pracy dostał z majonezem, zobaczymy czy coś powie jak wróci.
Co to jest dekstroza?
Jest najważniejszym „cukrem prostym” ogólnie zwanym „cukrem gronowym”, a w medycynie „glukozą”. Dekstroza jest cukrem występujący naturalnie np. w słodkich owocach i miodzie. Pozyskuje się ją także ze skrobi, np. skrobi kukurydzianej, która z pomocą enzymów jest rozbijana na jej pojedyncze elementy.


Na ile oceniam:
Jest to zdecydowanie najlepszy majonez jaki jadłam. Nie tylko wegański. Jest top najlepszy majonez jaki jadłam w ogóle. Jedyne do czego mogę się przyczepić to konsystencja. Osoby przyzwyczajone do gęstej konsystencji majonezu dekoracyjnego Winiary mogą być rozczarowane, ale w końcu nawet zwykłe majonezy (te na jajach) czy to kupne czy gotowe, każdy ma nieco inną konsystencję, bo jest ona uwarunkowana recepturą, każdy producent ma swoją i z niej korzysta. Poza tym w tym majonezie nie znajdziemy żadnych sztucznych stabilizatorów, ani wzmacniaczy smaku, więc właściwie czemu miałby być tak gęsty jak konkurenci? Za całość dostaje ode mnie
9,5/10.
Gdzie i za ile?
Green Essence, cena około 9-10 złotych.
Artykuł Vitaquell – Majonez naturalny bez jaj pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .