Kompletnie nie wiem od czego zacząć. Bo jasne, można pisać jak było świetnie, ale żadne słowa nie przychodzą mi do głowy, żeby jakoś wiernie oddać to co działo przez miniony weekend (i jak się okazało poniedziałek w gratisie z Obozu Kąpino!).
Wydaje mi się, że wszystkim tak samo ciężko jest zabrać się za jakąkolwiek głębszą relację, kiedy wystarczyłoby napisać 'pysznie' i całej naszej jedenastce na twarzy wyskakuje banan :D
Niektóre osoby stały u mnie pod wielkim znakiem zapytania, a inne okazały się totalnym zaskoczeniem! Zupełnie inaczej czytam teraz każdy post i głosik w głowie potrafi się już dopasować na ten właściwy :)
Wracam bogatsza o nowe doświadczenia, cudowne znajomości, które bez dwóch zdań mają przed sobą intensywną przyszłość, smaki, przyzwyczajenia, łupy z Targu Śniadaniowego, możliwości przekimania się w niemalże każdym zakątku Polski, plany na najbliższy rok, opinie o gdańskich toaletach, jeszcze większą miłość do mrożonych bananów, przepisy
(trufle z chleba, jajka z czajnika-polecam!) i pobicie rekordowego czasu na trasie Kąpino- Gdańsk.
 |
| Obiad dla wygłodniałej dziesiątki |
 |
| Tak nas powitała Gosia- tarty kokosowo-lawendowa i orzechowo-daktylowa |
 |
| Ilości spożytych bananów należy liczyć dziesiątkami |
 |
| Środowisko naturalne blogerów, Targ Śniadaniowy |
 |
| Owsianka, hurtowo |
 |
| Zdecydowanie najpyszniejszy punkt- curry fistaszkowe w Fukafe |
 |
| Nerkownik cytrynowy na dokładkę |
 |
| Z braku wegańskich lodów degustujemy batony |
 |
| Narzędzia z czekolady |
 |
Daria, Gosia, Sylwia, Wiktoria, Weronika, Iwko, Asia, mua, Kasia, Pam, Zosia DZIĘKUJĘ!!! |
|
Widzimy się w Warszawie, a z resztą troszkę później!