Makowiec został przygotowany na moje pierwsze wegańskie święta. Smakuje niemal tak samo jak tradycyjny. Jest lekki, delikatny, słodki i pełen domowej masy makowej. Przepis dołącza do moich ulubionych. Na pewno będę piekła go częściej, tak bez okazji ;)
Receptę zaczerpnęłam z
JadłonomiiCiasto drożdżowe 200 g mąki pszennej (nie polecam zamieniać na mąkę pełnoziarnistą, bo ciasto słabo urośnie i może być zakalcowate, wielokrotnie się sparzyłam chcąc jak najbardziej uzdrowić wypiek)
3 pełne łyżki mąki razowej
2/3 szklanki ciepłego mleka sojowego
20 g świeżych drożdży
2 łyżki oleju
2 łyżki cukru
Drożdże rozpuścić w odrobinie ciepłego mleka z cukrem, odstawić w ciepłe miejsce, aż zaczyn wyrośnie (około pół godziny). Następnie dodać resztę składników i zagnieść elastyczne ciasto. Odstawić na godzinę.
Masa makowa (robiłam na oko, jeśli zostanie wam masy, możecie ją zamrozić)
150 g maku
szklanka suszonych owoców (rodzynki, żurawina)
100 g migdałów i/lub innych orzechów
kilka łyżek cukru, sztucznego miodu lub innego słodu do smaku
cynamon
ewentualnie aromat, skórka z cytryny, pomarańczy
+ 1/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
1/2 - 1/3 szklanki mleka sojowego
Mak zalać gorącą wodą i odstawić, aż wysygnie. Owoce sparzyć. Orzechy drobno posiekać lub zmielić. Mak odcedzić na sitku i ściereczce, następnie zmielić dwukrotnie. Zmieszać z pozostałymi składnikami. Zblendować z kaszą i mlekiem.
Ciasto rozwałkować na kształt prostokąta grubego na około pół centymetra, przełożyć na papier do pieczenia, nałożyć sporo masy makowej i delikatnie zwijać w rulon pomagając sobie papierem. Jeśli wolimy dwa mniejsze makowce, przeciąć ciasto na pół. Zostawić na około 20 minut i piec 30-40 minut w 180 stopniach. Można polać lukrem sporządzonym z cukru pudru i odrobiny gorącej wody i posypać kandyzowanymi owocami lub siekanymi orzechami.
Przepis dodaję do akcji Wigilia 2014
