Kochani! Dziś drugie urodziny naszego bloga :) Niesamowite, że nasz słodki pandzi blog założony z wieloma obawami o jego przetrwanie dziś znajduje się w obecnym miejscu. Mamy tutaj swój wkład jednak to dzięki Wam czytelnikom ciągle mamy chęci nadal go rozwijać. DZIĘKUJEMY wszystkim komentującym i tym, którzy czytają, inspirują się i trzymają za nas kciuki :)
Niestety nie miałyśmy czasu na upieczenie tortu, jednak postanowiłyśmy uczcić ten dzień pandzimi słodkimi tartami. Ciasto jest kruche i orzechowe, galaretka jest kokosowa i delikatna a słodki krem między nimi idealnie dopełnia całość :)
Składniki:
Tarty konopne (2szt śr: 14cm)
-70g masła orzechowego
-1 łyżka lnu mielonego
-2-3 łyżki melasy z karobu
-1 łyżka miękkiego oleju kokosowego
-30g nasion konopi
-25g mąki gryczanej
-50g mąki owsianej
Galaretki kokosowe (2szt)
(jedna foremka o pojemności 200ml)
-200ml mleka kokosowego
-200ml napoju migdałowego
-ksylitol
-2 płaskie łyżeczki agaru
Dodatkowo
-kilka kostek gorzkiej czekolady
TARTY KONOPNE
Nasiona konopi zmielić w młynku do kawy na mokry piasek, wymieszać z pozostałymi mąkami i lnem. Do suchych składników dodać masło orzechowe, melasę, olej i wszystko zagnieść (ciasto jest mało słodkie, ponieważ później pokrywamy je bardzo słodkim kremem, można dodać do niego jeszcze łyżkę ksylitolu). Ciasto owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na ok 1 godz. Formy na tarty wyłożone na dnie papierem do pieczenia wylepić ciastem i piec w 180’C ok 15 minut.
GALARETKI KOKOSOWE
Wszystkie składniki wymieszać w garnuszku i pozostawić na 5 minut do napęcznienia agaru. Po tym czasie doprowadzić całość do wrzenia i gotować jeszcze 1 minutę (cały czas mieszając). Galaretkę wlać do foremek (u nas są to przykrycia od plastikowej, ręcznej wyciskarki do cytrusów kupionej w sklepie chińskim za 6 zł :P) ułożonych na szklankach aby równo stały. Wstawić je na 10-20 minut do lodówki do całkowitego ściągnięcia (można również włożyć do słabej zamrażarki na kilka minut). Po tym czasie agarowa galaretka bez problemu „wyślizgnie” się z takiej foremki.
Na kartce papieru narysować oczy i nosek oraz uszy (uszom dorysować jeszcze spiczastą końcówkę aby nią wbić się w galaretkę). Czekoladę rozpuścić nad parą wodną, wlać ją do foliowego strunowego woreczka i odciąć minimalnie jego róg. Na foliowej koszulce narysować kształty oraz je wypełnić czekoladą. Wstawić te elementy na kilka minut do zamrażarki.
Tarte wypełnić słodki kremem, ułożyć na niej galaretki, umieścić odpowiednio uszy (można delikatnie naciąć galaretkę nożykiem i wbić spiczastą częścią uszy). Oczy i nosek „powiesiłyśmy” na galaretce poprzez wbicie w odpowiednich miejscach cienkich drewienek od wykałaczek, na ich końcówkach umieściłyśmy czekoladowe elementy.