Nie wiedziałabym, że w ogóle jest finał mistrzostw. Gdyby nie tablica na Facebooku wypełniona hasłami na temat mundialu, żyłabym nadal pełna nieświadomości, oglądając po raz setny serial "Friends" ;) Wróciłam dziś z Gór Stołowych i miałam ochotę zjeść konia z kopytami. A, że koniki kocham to postanowiłam zrobić tylko risotto ;)Takie jak lubię: "brejowate", kremowe i intensywne w smaku. Risotto ze szparagami na zakończenie mundialu i sezonu szparagowego. W planach mam jeszcze risotto z bobem oraz z botwiną. Tak, więc odwiedzajcie moją stronkę :)
jest to wersja risotto bez winaSkładniki:
400 g ryżu arborio
1 pęczek zielonych szparagów (wcześniej pogdotowanych)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
4 łyżki masła
200 g sera gorgonzola
1 - 1,5 litra bulionu (u mnie rosół z poprzedniego dnia)
400 g zielonego groszku (u mnie mrożony)
świeżo mielony pieprz
sól
50 g parmezanu
W rondlu roztapiamy masło, następnie dodajemy pokrojoną cebulę i czosnek, gdy cebula się zeszkli (zrobi się przezroczysta) wrzucamy ryż. Dokładnie mieszamy, by każde ziarenko ryżu obtoczyło się w maśle. Chwilkę smażymy dosłownie 2 minuty. Następnie wlewamy 2 chochle (2 szklanki) gorącego bulionu ciągle mieszając aż ryż wchłonie bulion, czynność tę powtarzamy aż ryż zacznie być miękki ale nie rozgotowany. Ryż musi być al dente. Ja dolewałam rosół 4 razy. Dodajemy groszek oraz szparagi wcześniej podgotowane i pokrojone w kawałki 2 cm. Gotujemy przez 5 min cały czas mieszając. Następnie dodajemy gorgonzolę i mieszamy by się rozpuścił. Zdejmujemy z ognia. Ryż musi być kremowy, lekko kleisty ale nie rozgotowany i musi wchłonąć bulion. Doprawiamy ew. solą i pieprzem. Przykrywamy garnek i odstawiamy na 10 minut. Przed podaniem posypujemy płatkami parmezanu.