- 1,5 szklanki mąki bezglutenowej
- 1 szklanka soku pomarańczowego
- 1 burak średniej wielkości
- 1 małe jabłko
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki budyniu waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/8 szklanki oleju
Suche składniki wymieszać, dodać sok oraz starte na tarce umyte i obrane jabłko i burak. Wymieszać dokładnie do uzyskania gładkiej masy. Przelać do papilotek (do około 3/4 ich objętości) i piec w piekarniku 15-20 minut w temperaturze 180 stopni.
Schłodzić! Ważne, aby ugotowana masa stężała i przypominała w smaku galaretkę.
- 1 szklanka kaszy jaglanej
- ponad 2 szklanki wody
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- 1/3 łyżeczki soli
- 1/2 szklanki wiórków kokosowych
- daktyle do smaku
Kaszę jaglaną przelewam wrzątkiem, zagotowuję wodę w garnku. Dodaję sól, kaszę i olej kokosowy. Po chwili dorzucam wiórki i daktyle, mieszam. Gotuję do wchłonięcia całej wody.
Studzę kaszę i blenduję do uzyskania gładkiej konsystencji (grudki kaszy nie są preferowane).
Gotową masę przenoszę do rękawa cukierniczego lub dozownika do wyciskania i dekoruję buraczane spody.
Posypuję z góry wiórkami kokosowymi.
Babeczki na śniadanie? Proszę bardzo! Specjalnie na dzisiejszy poranek przygotowałam niesłodzone muffiny z kremem jaglanym. Możesz podać je jako deser, ale u mnie świetnie sprawdzą się jako lekarstwo na szary początek dnia.
Burak i jabłko równie często towarzyszą kaszy jaglanej, umieszczone razem w głębokim talerzu. Wystarczyło zmiksować kaszę na budyń, a następnie wycisnąć ją przez dozownik, aby zwykłe składniki przeobrazić w uroczy poczęstunek, do złudzenia przypominające ociekające słodyczą sklepowe muffiny.