Jako dziecko bardzo lubiłam kanapki z masłem i paprykarzem szczecińskim. Jakiś czas temu wzięło mnie na wspomnienia, kupiłam puszkę paprykarzu, posmarowałam chleb masełkiem, paprykarzem, spróbowałam i ... wyrzuciłam, był tak paskudny, że nie dało się go zjeść... Postanowiłam, ze zrobię swój. Poszperałam w internecie, poszłam na zakupy i zabrałam się do roboty.
potrzebne składniki:1 makrela wędzona, 1 cebula, 3 małe marchewki, 2-3 łyżeczki koncentratu pomidorowego, 0,5 woreczka ugorowanego ryżu, 1 łyżka oleju, 1 łyżeczka octu balsamicznego,0,5 łyżeczki cukru, pieprz, papryka wędzona słodka, słodka, papryka, ostra papryka. Cebulę kroimy w drobną kostkę, marchew ścieramy na grubej tarce. Marchew z cebulą dusimy do miękkości na oleju. Można podlać wodą, żeby nie przypalić. Kiedy warzywa zmiękną a woda odparuje dodajmy cukier, ocet balsamiczny i przyprawy, smażymy chwilę, na końcu dodajemy koncentrat i jeszcze z minutę dusimy.Dodajemy do ryżu i obranej, rozdrobnionej makreli.Można zostawić n lodówce na kilka godzin lub jeść od razu :)