Prawie dwa lata temu zrobiłam pierwszą zupę szpinakową, której smak bardzo polubiłam. Przepis znajdziecie
TUTAJ. Ponownie, mając do dyspozycji sporą ilość świeżo ściętego szpinaku postanowiłam przyrządzić podobną zupę, jednak trochę ją urozmaicając. Wcześniej dodałam kaszę jaglaną jako naturalny zagęszczacz, teraz postawiłam na ziemniaki. Zrezygnowałam z innych warzyw, a jedynie dodałam cebulę z czosnkiem i kawałek selera. Finalnie zupa wyszła bardzo smaczna, lekko pikantna, bo taką lubię najbardziej i intensywnie szpinakowa. Jeżeli wolicie bardziej gęstsze zupy kremy zredukujcie ilość dodanej wody.